|| Ralff.Keller || Strona Główna




2011 12
16

13 grudnia 2011 godzina 8:00. Kolejna – 30 już – rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Uchował sie u nas jeszcze jeden sklep pamiętające tamte czasy. Wygląda jakby go dopiero co spacyfikowało ZOMO. Wychodzę. Kolejka na 30 osób. Normalnie bym wyszedł , jednak ten sklep oferuje co wtorek pyszną szynkę gotowaną. Powiem wam, że jest sens. Sens czekania w kolejce po nią. Jestem sam. Sam w wieku produktywnym bo pozostałe 30 osób wymienia poglądy na temat klei do protez.
- jest szynka gotowana?! – rzucam przy wejściu
-Jest ale mały kawałek, nie opłaca się panu czekać!
-Proszę panią! 6 tygodni staram się ja kupić i do tej pory wpierdalam chleb z serem! Ja chce w końcu waszą szynkę i dziś ja kupię! A jak nie to za tydzień zrobię napad na samochód dostawczy i zeznam ze było to w afekcie!
Stanąłem na końcu ogona i czekam. Minęło 45minut i dotarłem do lady. Za mną kolejka na nowe 21 osób się zrobiła.
-Co dla Pana? – pyta ekspedientka a włosy jej ukryte są pod berecikiem z siatki ochronnej. Na podłodze kafle wyprodukowane w 1960 roku ochlapane krwią zwierząt.
-Szynkę gotowaną! – padło z moich ust
-Patrz pan! Uchował się dla pana ten kawałek! – powiedziała a oczy jej zdziwione były.
-to poproszę! – przerwałem zdumienie na jej twarzy
Ręka jej chwyciła pół kilogramowy kawałek mięsa i wrzuciła do worka.
-Ma pani jeszcze tej szynki??!! –zawołał desperacko klient stojący za mną
-nie! To ostatni kawałek! – odpowiedziała obojętnie…..
-KURWA co tydzień to samo!!! – rzucił gość żalem w głosie uciekając przez drzwi wahadłowe…..

2011 08
22

W nocy śnił mi się straszny koszmar. Małe dzieci w piaskownicy robiły babki a ich rodzice na ławce siedzieli i pili kawę. Czyste miasta, kolorowe bloki, ludzie uśmiechnięci. Nie było biedy ani bogactwa. Każdy miał swój czas , cel i swoje marzenia. Nie było łez rozpaczy tylko krople szczęścia. Rak był leczony jak przeziębienie a kataru nie było. Pary zakochany odnajdowały się bez rozstań, łez i zdrady. Kłamstwo umarło a ludzie byli dla siebie tacy, jakby chcieli być sami traktowani. Miałem koszmarny sen. Na szczęście zerwałem się z krzykiem i świat był takim jakim go zostawiłem nocy poprzedniej. W koło syf , brud i nienawiść. Nie masz co dać dziecku do jedzenia a najbliżsi konają w agonii. Zarzygane ulice, śmierdzące podwórka i matki bijące dzieci. Wzór ojca pijany w bramie lub niszczący resztki godności rodzinnej. Narkotyki, wóda i tani seks na próbę. Zero wierności i kobiety nie będące świątyniami tylko straganami na targowisku. Jak dobrze ze spierdoliliśmy swoją rzeczywistość i nie mamy ochoty jej odbudować. Tak straszny był ten sen – ludzie byli w nim szczęśliwi… Śnił mi się straszny koszmar…

2011 07
21

-O patrz tam jest mysz!
-prawdziwa?
-Nie ku…a, na krośnie utkana….

2011 07
03

K: Jakim samochodem przyjedzie Pan Młody, żebym go rozpoznał
P: Saabem – Kabrioletem
K: a jakiego koloru?
F: chyba to ze jest kabrioletem jest wystarczająco charakterystyczne.

2011 07
03

- co to za fabryka pod Toruniem jest jak się jedzie od warszawy?
- nie wiem.
- oni produkują tam plastikowe butelki do napojów.
- to może to jest Fabryka produkująca plastikowe butelki do Napojów?!

2011 07
03

Ja je jeszcze obtaczam w bułeczce i na głębokim tłuszczyku wysmażam… wtedy panierka jest chrupiąca, skórka aromatyczna a mięsko w środku się prosi żeby skroplić cytryną i zjeść… oczywiście ich nie patroszę tylko na żywo w jajku maczam i kulam w bułce tartej… jak się wrzuci na taki tłuszczyk to mają wspaniałe pozycje po usmażeniu… czasem nim je zjem chwilkę patrzę i podziwiam te majestatyczne pozycje….

2011 06
06

-Dzień dobry czy jest Pan zainteresowany tonerami do drukarki?
-tak oczywiście
-czy mogę poprosić maila, na który prześlę ofertę
-tak, Pani pisze Szoł czyli s-h-o-w at i tu uwaga trudne słowo JUDUPE-Pe eL, literuje  y-o-u-d-u-p-e-.-p-l
-aha (śmiech w słuchawce) a małpa gdzie
-no miedzy szoł a judupe! wie pani w tłumaczeniu pokaż na twoja dupa pe-el
-No tak, dziękuję panu bardzo (z ironią)

w udowodnij komuś ze masz adres show(at)youdupe.pl

2011 05
25

-Co byś zjadł na obiad?
-nie jestem wybredny, zjem wszystko….
-to może gówno zasmażane z cebulką?
- i z czosnkiem!
-nie sądzisz, że czosnek może zabić smak gówna?

2011 05
09

Albercik (4 l.) śpiewa piosenkę, którą nauczył się z TV. „Kocham cię, a ty mnie… wśród przyjaciół – Kocham cię… Dziubka dam i przytulę cię, ze mną miło spędzisz czas… Opracowanie Telewizja PULS, czytał Tomasz Knapik…”

2011 05
02

10 lat temu amerykanie wypowiedzieli wojnę terrorystom stawiając sobie za cel Bin Ladena. Przez te lata był on nieuchwytny do tego stopnia, że nawet Saddama Husajna powieszono w zastępstwie. Drugiego maja 2011 roku amerykanie zabili terrorystę numer 1. Ku zaskoczeniu wszystkich dokonano tego w jego posiadłości. Jebaniec schował się w kuchni za piecykiem gazowym. Tam się nikt tego nie spodziewał. Tak jak nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji. Ja rozumiem w szafie, za fotelem, w łóżku, ale w kuchni?  Cóż za przebiegłość i wyrafinowanie. Bystrość i niedorzeczność. Po prostu ręce opadają. wyobrażam sobie komornika który szuka danej osoby i zaczyna od poszukiwań w całym kraju żeby po 10 latach sprawdzić w domu. Szczwany lis. Jeszcze wkleili jakieś fikcyjne zdjęcie zwłok Osamy i szybko wyjawili że pochówku dokonano w morzu. Jakże to oczywiste i wygodne :) kolejna mistyfikacja? tak jak WTC? nie wiem ale bajka o kopciuszku jest moim zdaniem bardziej realna….

2011 04
30

-Oj Jasiu jesteś moim synkiem ukochanym…
-oj Tato jesteś moim Tofikiem wspaniałym…. (jak tu Albercika nie kochać?)

2011 04
24

Nie dawno stwierdziłem, iż niektórzy księża podczas kazania pałają takim entuzjazmem do wiernych, że gdyby mówili o zaletach picia alkoholu powodowali by obrzydzenie do wódki. Natomiast gdyby na sumie w niedziele opowiadali o pięknie nagiego kobiecego ciała zwiększali by procent singli a co gorsze homoseksualistów.

2011 04
22

Pan przede mną w sklepie na święta kupił: „Babkę z lukrem, cukierki czekoladowe, baranka z cukru , dwa króliki czekoladowe i… litra Bolsa” czyż nasze tradycje świąteczne nie są piękne? zajeść , zapić, zapomnieć….

2011 04
05

-Tata śpij już! (mówi 4 letni albercik)
-Tata?! tak dobitnie? czemu nie tatusiu? kiedyś tak ładnie na mnie mówiłeś pamiętasz  jak?
-Toffik nie wydurniaj się?! (ucieszony)

2011 03
30

PUP dziś
„-czy starał się pan o pracę przez ten czas?
-nie…
-dlaczego?
-a gdzie mogę pracować?
-no nie ma u nas w województwie pracy
-a no właśnie dlatego się nie starałem
-proszę tu jest wykaz kursów na ten rok proszę się doszkolić aby zwiększyć szanse na pracę
3 minuty później w biurze kursów
-chce się zapisać na kurs.
-co?
-na kurs wizażu o tutaj tak jest napisane…
-aaa to, w tym roku nie będzie kursów
-to po co ta książeczka i po co mnie tu skierowali?
-bo organizujemy kursy ale nie będzie ich…
-a kiedy mogę sie zorientować na coś więcej
-może od nowego roku…”
byłem w PUPie ? w dupie

2011 03
07

” Pamiętaj wnuczku, Ładna miska jeść nie daje… ”
babcia Maryla

2011 03
06

-Czy związek na odległość ma sens?
-tak, pod warunkiem ze odległość nie jest większa od długości.

2011 02
28

Historia autentyczna. Na klasówce w liceum przy kompletnej ciszy znajoma z ławki wpadł w refleksje i stwierdziła:
‘Ty, a w piątek jest tłusty czwartek no nie?!”

2011 02
28

-co ci jest?
-półpaśca mam…
-o w mordę to nie ciekawie.
-ciekawie to by było jak bym miał pół litra a nie pół-paśca.

2011 02
28

-Proszę Pana za brak światła jest mandat!
-ale to nie moja wina że nie mam świtała przecież celowo tego nie zrobiłem. Mandatu nie przyjmę.
-to w takim razie jak Pan to naprawi to nie będzie kary
-Panie ja jestem fryzjerem,a nie elektrykiem!
-Proszę jechać ostrożnie… dobranoc…

2011 02
28

- Dobrze proszę Pana jak się Pan teraz czuje po leczeniu.
- Dobrze…
- tylko dobrze?!
- pije, pale, żre mięso, wciągam koks. Lepiej być nie może…

2011 02
13

Nie pytaj co Polska może zrobić dla ciebie, ale co ty masz zrobić żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego…

2011 02
03

Moja żona przed ślubem była jak gwiazda porno, teraz to nie jest nawet gwiazdą Klanu

2011 01
31

Życie jest jak sikanie. Czasami w trakcie robią się supełki na pisiorze, ale trzeba je rozplątać i sikać dalej. Bo życie to nie gówno żeby bać się je brać garściami.

2011 01
31

Kiedy nasze hemoroidy są w wieku dziewczyn co się nam podobają, możemy mówić o starości lub względnie dużej różnicy wieku.

Miłość jest wtedy...